Dobra gra i porażka z Elaną Toruń

TEKST
17 lutego 2018 , 15:30
Dobra gra i porażka z Elaną Toruń

Mimo dobrej gry bielski zespół uległ Elanie Toruń w kolejnym zimowym sparingu.

BKS Stal - Elana Toruń 1:2 (1:1)

Bramki:
1:0 Pielichowski (22')
1:1 ??? (40')
1:2 ??? (75')

BKS Stal: Bruchajzer (60. Szczepańczyk), Grabski, Pieczur (60. Mączka), Kareta, Ferfecki (80. Pieczur), Sobala, Musioł, Szczurek (46. Bezak), Tonia (46. Radomski), Pielichowski (46. Karcz), Czaicki

W kolejnym zimowym sparingu bielszczanie musieli uznać wyższość Elany Toruń. Drużyna z Torunia prowadzona przez trenera Rafała Góraka, byłego szkoleniowca bielskiego zespołu ma w swoim składzie, kilku zawodników, którzy podążyli taką samą drogą jak Górak. W BKS Stal pracę z duetem trenerskim Górak/Okoń pamięta już niewielu zawodników. Wszystko przez fakt, że bielska drużyna w ciągu ostatnich kilku miesięcy przeszła gruntowną przebudowę. Nic więc dziwnego, że nowa, młoda bielska drużyna potrzebuje czasu na zgranie i nabycie umiejętności, które będą pozwalać na wygrywanie z tak dobrymi drużynami, jaką jest Elana. Sobotni sparing w wykonaniu bielszczan był dobry, a o wyniku zadecydowały indywidualne błędy. BKS Stal objął prowadzenie po strzale Pielichowskiego. Jeszcze przed przerwą torunianie doprowadzili jednak do remisu. Na kwadrans przed końcem Elana strzeliła drugiego i jak się okazało zwycięskiego gola. Pod koniec meczu kontuzji doznał Cezary Ferfecki, który skręcił staw skokowy. Młody bielski obrońca będzie teraz pauzował przez ok. 2 tygodnie.

Dariusz Mrózek (trener BKS Stal):
Elana to bardzo solidny zespół, który gra wysokim presingiem, na wysokim poziomie i do tego w szybkim tempie. Mieliśmy swoje sytuacje, np. Karcz czy Bezak, ale ich nie wykorzystaliśmy. Szkoda, bo wynik mógł być lepszy. Znów chwila dekoncentracji spowodowała, że straciliśmy gola. Druga bramka padła ze stałego fragmentu gry.